Instytut Dziennikarstwa UW |
Uniwersytet Warszawski |
Cyfrowa Biblioteka |
Fundacja Szkolnictwo Dziennikarskie |
Akademia Fotoreportażu
Poniedziałek, 6 września 2010 roku
Redakcja PDF » Public relations » Trendy
| 1 |
Nadmiar outdooru?
Reklama w mieście jest jak hałas, otacza z każdej strony i nie ma przed nią ucieczki. Ale do reklamy tak jak do hałasu można się w końcu przyzwyczaić a potem po prostu przestać zauważać. Można ją polubić. Ale można też uznać za plagę i zacząć zwalczać. We wszystkich tych przypadkach reklama funkcjonuje jako temat gorącej debaty. Dmuchany kowboj z kaktusem na Cepelii, gigantyczne pszczoły na dachach przystanków czy pokój zainscenizowany za szkłem w ścisłym centrum miasta to nieliczne z przykładów kreatywnego outdooru, który w ostatnich miesiącach pojawił się w Warszawie. Więcej
Reklama w mieście jest jak hałas, otacza z każdej strony i nie ma przed nią ucieczki. Ale do reklamy tak jak do hałasu można się w końcu przyzwyczaić a potem po prostu przestać zauważać. Można ją polubić. Ale można też uznać za plagę i zacząć zwalczać. We wszystkich tych przypadkach reklama funkcjonuje jako temat gorącej debaty. Dmuchany kowboj z kaktusem na Cepelii, gigantyczne pszczoły na dachach przystanków czy pokój zainscenizowany za szkłem w ścisłym centrum miasta to nieliczne z przykładów kreatywnego outdooru, który w ostatnich miesiącach pojawił się w Warszawie. Więcej
Jak to się robi w Ameryce
Gerard Abramczyk jest jednym z tych, którzy przywieźli do Polski marketing polityczny. Urodził się i wychował w Stanach Zjednoczonych, gdzie przez ponad 20 lat był konsultantem politycznym. Z jego treningów korzystało wiele przedsiębiorstw biznesowych, rzeczników prasowych, ale przede wszystkim politycy aspirujący do najwyższych państwowych stanowisk. Najwięcej rozgłosu przyniosły u kampanie prezydentów Geralda Forda i Ronalna Reagana. Więcej
Gerard Abramczyk jest jednym z tych, którzy przywieźli do Polski marketing polityczny. Urodził się i wychował w Stanach Zjednoczonych, gdzie przez ponad 20 lat był konsultantem politycznym. Z jego treningów korzystało wiele przedsiębiorstw biznesowych, rzeczników prasowych, ale przede wszystkim politycy aspirujący do najwyższych państwowych stanowisk. Najwięcej rozgłosu przyniosły u kampanie prezydentów Geralda Forda i Ronalna Reagana. Więcej
Świeżość się broni
Okazuje się, że nie kosztowne przedsięwzięcia i sztab profesjonalnych piarowców, a świeżość i nowe ciekawe spojrzenie na przemielone problemy są kluczem do sukcesu w PR. Więcej
Okazuje się, że nie kosztowne przedsięwzięcia i sztab profesjonalnych piarowców, a świeżość i nowe ciekawe spojrzenie na przemielone problemy są kluczem do sukcesu w PR. Więcej
Szukając sposobu
Co czyni dobrego PR-owca? Redaktor Biedziak, były rzecznik prasowy policji, powiedział kiedyś, że dobry Pr-owiec to taki człowiek, który umie słuchać otoczenia, zbierać informację i je przetrawiać. Podobnego zdania był mój rozmówca Tomasz Szypuła, dwudziestoośmioletni pracownik trzeciej w Polsce agencji PR Multi Comunnications. Podkreślił ponadto że „trzeba lubić ludzi, lubić rozmawiać, poznawać oraz posiadać umiejętność wyłapywania niuansów podczas przeprowadzania wywiadu środowiskowego”. Więcej
Co czyni dobrego PR-owca? Redaktor Biedziak, były rzecznik prasowy policji, powiedział kiedyś, że dobry Pr-owiec to taki człowiek, który umie słuchać otoczenia, zbierać informację i je przetrawiać. Podobnego zdania był mój rozmówca Tomasz Szypuła, dwudziestoośmioletni pracownik trzeciej w Polsce agencji PR Multi Comunnications. Podkreślił ponadto że „trzeba lubić ludzi, lubić rozmawiać, poznawać oraz posiadać umiejętność wyłapywania niuansów podczas przeprowadzania wywiadu środowiskowego”. Więcej
Praca z przypadku, ale taka którą lubi
Spotkaliśmy się w kawiarni pod uczelnią. Cichy, spokojny, niepozorny gość to bohater mojego wywiadu. Przemysław Giska pracujący w agencji public relations ComPress, znalazł się tam przypadkiem. W ubiegłe wakacje po prostu szukał pracy, a że była taka oferta, a on to człowiek, który potrafi z dobrej strony się pokazać, to już tak wyszło, że zaraz po wakacyjnych praktykach zaproponowano mu kontynuowanie pracy w agencji. Więcej
Spotkaliśmy się w kawiarni pod uczelnią. Cichy, spokojny, niepozorny gość to bohater mojego wywiadu. Przemysław Giska pracujący w agencji public relations ComPress, znalazł się tam przypadkiem. W ubiegłe wakacje po prostu szukał pracy, a że była taka oferta, a on to człowiek, który potrafi z dobrej strony się pokazać, to już tak wyszło, że zaraz po wakacyjnych praktykach zaproponowano mu kontynuowanie pracy w agencji. Więcej
| 1 |

