RedakcjaPDF.pl
Niedziela, 5 września 2010 roku
 
Redakcja PDF » Dziennikarstwo » Rynek mediów » Żurnalistorzecznikarze

Żurnalistorzecznikarze


Słowa kluczowe : dziennikarz, rzecznik prasowy,
Autor: Maja Trzeciak

Jeden człowiek, dwie funkcje – dziennikarz i rzecznik w jednej osobie. Czy taki „twór” ma rację bytu na medialnym rynku i jak mocno kłóci się z zasadami etyki dziennikarskiej?

Przykładem ogólnopolskiego rzecznikarza jest Kinga Rusin, która od 5 lat prowadzi program "Dzień dobry TVN" i jednocześnie własną agencję PR Idea Media

W sierpniu 2009 r. Rada Etyki Mediów wydała oświadczenie, w którym jasno uznała, iż dziennikarz pracujący jednocześnie jako rzecznik/PR-owiec w rażący sposób narusza etykę dziennikarską. - Zachodzi wówczas podejrzenie, że dziennikarz będzie działał w interesie instytucji, którą reprezentuje jako rzecznik – nie ma wątpliwości Maciej Iłowiecki, członek REM. A doktor Tadeusz Kononiuk z Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla na swoich wykładach, że „zgodnie z prawem prasowym, a także etyką zawodu, dziennikarz ma obowiązek rzetelnego i obiektywnego przedstawiania rzeczywistości”. Czy to jest w pełni możliwe, gdy składając materiał, należy brać pod uwagę dobre imię i interes instytucji, której jest się reprezentantem?
Zdecydowane stanowisko w tej sprawie zabiera Rady Etyki Public Relations, która napisała w swoim oświadczeniu, że dziennikarz „ma obowiązek informować o wszystkim, co uzna za ciekawe i społecznie ważne”. Z kolei PR-owiec „musi dbać o reputację i dobrą komunikację swojego zleceniodawcy z otoczeniem”. Wynika z tego jasno, że osoba łącząca obie funkcje jest, bądź powinna być, postrzegana jako wątpliwa moralnie i zawodowo, nierzetelna i nieobiektywna.
Jednak przypadki zawodowego „2 w 1” zdarzają się na polskim rynku medialnym coraz częściej. Dariusz Strzelec od 2000 r. jest korespondentem TVP w Radomiu. Funkcję tę łączy z funkcją rzecznika prasowego Powiatowego Urzędu Pracy w Radomiu. - I dobrze wypełnia swoje obowiązki – ocenia swojego pracownika wicedyrektor PUP, Adam Bocheński. Konfliktu interesów nikt nie widzi. A to nie jedyny taki przypadek w Polsce. Innym przykładem może być Tomasz Piechal, który jest jednocześnie dziennikarzem miesięcznika „Magazyn Rowerowy” oraz rzecznikiem prasowym Polskiego Związku Kolarstwa. Jego poprzednik w PZKol także pełnił funkcję rzecznika, będąc jednocześnie dziennikarzem. W tym przypadku obiektywizm i niezależność dziennikarska jest już nieco bardziej wątpliwa. Zjawisko rzecznikarza, jak określił ten trend magazyn „Press” w grudniu 2009 roku, jest coraz częściej spotykane i w środowisku mediów coraz bardziej akceptowane. Wydaje się, że wystarczy trzymać taką osobę na krótkiej smyczy – jak przekroczy granicę, to koniec z byciem i rzecznikiem, i dziennikarzem. Ale czy należy dopuszczać do takiej sytuacji, żeby ta granica mogła być przekroczona?
Są jednak i tacy, którzy nie wyobrażają sobie łączenia funkcji dziennikarza z rzecznikowaniem. - Moje doświadczenie dziennikarskie bardzo mi pomaga w pełnieniu funkcji  rzecznika prasowego: wiem, czego mogę się spodziewać po dziennikarzach i czego oni ode mnie oczekują. Zdaję sobie sprawę, że trudno zdobyć sprawdzone informacje, dlatego jestem zawsze pod telefonem do dyspozycji dziennikarzy, a oni to szanują i cenią. Natomiast nie wyobrażam sobie być i dziennikarką, i rzecznikiem - mówi Joanna Zakrzewska, rzecznik prasowy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa i tłumaczy, że w dziennikarstwie liczy się przede wszystkim obiektywizm i dążenie do prawdy oraz pogoń za newsem, natomiast rzecznik działa w zakresie PR, czyli dla interesu danej instytucji; często musi być powściągliwy w swoich wypowiedziach i mówić prawdę, ale może nie całkowitą i nie od razu. Konflikt interesów jest w tej sytuacji bezsprzeczny. Z opinią Zakrzewskiej zgadza się Marcin Ochmański, zastępca rzecznika prasowego Urzędu m.st. Warszawy – Gdy objąłem funkcję rzecznika, przestałem być dziennikarzem. To logiczne i właściwe - odpowiada krótko.
Wygląda więc na to, że coś, co dla jednych jest niemożliwe i nieetyczne, dla innych stanowi normę i codzienność. W tym wypadku warto jednak, żeby postępować nie tylko zgodnie z własnym sumieniem, ale także pamiętać o zasadach ustalonych przez Radę Etyki Mediów czy Radę Etyki PR.