RedakcjaPDF.pl
Niedziela, 5 września 2010 roku
 
Redakcja PDF » Foto » Warsztat » Fotografia - pasja czy/oraz zawód?

Fotografia - pasja czy/oraz zawód?


Słowa kluczowe : fotoedytor, fotoreporter, agencja ONS,
Autor: Marcin Wieczorkowski

W piątkowe wieczory ciężko jest znaleźć wolne miejsce w kawiarniach przy placu Zbawiciela, jednak nam się udało. Agnieszka Wieczorkowska, fotoedytor i fotoreporter warszawskiej agencji ONS opowiada o swojej pracy, zainteresowaniach i miłości do kawy.

Miejsce naszego spotkania również nie jest przypadkowe. Kawiarnia Karma jest popularnym miejscem wśród pasjonatów wypalanej tu na miejscu kawy, jak również  aktorów z pobliskiego Teatru Współczesnego oraz fotografów. Dlaczego tych ostatnich? Gdyż na ścianach kawiarni odbywają się regularne wystawy zdjęć autorstwa cenionych nazwisk z tej branży. Bywa tu często i Agnieszka Wieczorkowska, której fotografia to największa miłość... obok kawy oczywiście! Nie będzie kłamstwem stwierdzenie, że zamiłowanie do robienia zdjęć towarzyszy jej prawie przez całe życie - pierwszy aparat otrzymałam w wieku 12 lat, stary, dobry, prawie niezawodny radziecki zenit. Agnieszka jednak przyznaje, że droga do odnalezenia tej pasji nie była prosta. Na początku zainteresowana byłam architekturą, chodziłam nawet na kurs przygotowawczy na ten właśnie kierunek studiów, lecz stwierdziłam później, że jednak to nie to. Zafascynowałam się fotografią - dodaje z uśmiechem i pewnością w głosie, równocześnie rzucając okiem na obraz wiszący na naszym stolikiem. Agnieszka niczym rasowy i doświadczony już fotograf lubi obserwować ludzi i otoczenie, ma podzielną uwagę. Zdaje się ciągle szukać jakiegoś ciekawego kadru dla swojej nowej fotografii - fotografuję wszystko co się da, czasem również architekturę, o której już wcześniej wspominałam. Jednak najbardziej fascynują mnie akty... Jak każdy profesjonalista dba nawet o najmniejsze szczegóły podczas wykonywania swojej pracy. Również sama wywołuje zdjęcia - to kolejny, istotny element tego warsztatu - wyjaśnia Agnieszka.

Zawód z pasją

Wieczorkowska od ponad roku pracuje dla agencji fotograficznej ONS - czyli "Oko na Świat", która jest jedną z największych tego typu firm w Warszawie. Nie ukrywa, że chciała zawsze pracować w takim miejscu z ludźmi ze sporym doświadczeniem. Robię, to co kocham, rozwijam się, a do tego jeszcze mi za to płacą - lepiej być nie mogło - śmieje się Agnieszka. W ONS-ie pracuje na stanowisku fotoedytora. Realizuje zamówienia dla wydawnictw prasowych na fotografie tematyczne, sama zajmuje się obróbką zdjęć, które sprzedaje. Rozpowszechniamy zdjęcia zrobione przez naszych fotoreporterów, na przykład z róznych bankietów, imprez i innych eventów, ale również pośredniczymy w sprzedaży zdjęć z agencji zagranicznych. Wieczorami, już po pracy Agnieszka nierzadko wciela się w postać fotoreportera i z akredytacją w ręku dokumentuje koncerty, wernisaże, a następnie udostępnia zdjęcia swojej agencji. Tę część pracy uważa za najbardziej ekscytującą. Jednak dodaje, że nie jest to praca łatwa, a przede wszystkim czasami jest niezwykle wyczerpująca - tuż po każdym evencie, jeszcze tej samej nocy muszę zgrać wszystkie fotki na serwer agencji, a następnego dnia być o siódmej rano w pracy i je obrobić - mówi Agnieszka.

Praca, nauka, praca
Oprócz pracy w agencji ONS Wieczorkowska dzieli swój czas pomiędzy dwoma kierunkami studiów, życiem towarzystkim oraz inną pasją, jaką jest literatura iberoamerykańska. Studiuje w trybie dziennym na Uniwersytercie Warszawskim, a co dwa tygodnie, w weekendy ma zajęcia na prywatnej uczelni na kierunku... fotografia. Na pytanie jak radzi sobie z organizacją czasu odpowiada: większość zajęć na uniwersytecie odbywam w ciągu dwóch dni w tygodniu, a z wykładów, na których nie mogę być pożyczam notatki. Na razie nie narzeka  ale, jak mówi, najbardziej obawia się sesji, szczególnie letniej. Agnieszka przepada również za literaturą iberoamerykańską,, a o Borgesie mogłaby opowiadać godzinami. Kiedy znajduje czas na czytanie książek? Odpowiedź jest prosta - w drodze pomiędzy uczelnią, pracą i domem... w metrze, pociągu, taksówce - uśmiecha się Wieczorkowska. Jak mówi lubi taki intensywny tryb życia, adrenalina ją dopinguje i napędza, ale jak każdy przeżywa chwile załamania. Funkcjonowanie na wysokich obrotach negatywnie odbija się na jej zdrowiu - miewam migreny, których wcześniej nie miałam, jak się okazało są one spowodowane niedoborem snu. Wszystko ma swój efekt uboczny, organizmu nie oszukasz.

Nasza rozmowa skłania się ku końcowi, co zresztą oznajmia nam widok dna w fiiżankach po kawie - już kolejnej. Trudno nie zapytać Agnieszkę o przyszłość - cóż, chyba nic nowego, poza tym, co robię teraz, czyli głównie studia i praca. Jednak dodaje, że na monotonię nie może narzekać. Coś jeszcze? Wiem, od nowego roku będę więcej spać!